X-Men: Przeszłość, która nadejdzie

7604711.6.jpg

Wielkim sukcesem reżysera oraz scenarzysty Simona Kinberga jest już niewątpliwie sam fakt, że ich konstrukcja nie zapada się pod własnym ciężarem. A filmowcy wykonują tu prawdziwy slalom: łączą płaszczyzny czasowe, mieszają obsady, kasują wydarzenia z poprzednich części, łatają fabularne dziury i – nieuchronnie – produkują zapewne kilka nowych. czytaj dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *