Taśmy Watykanu

7687090.6.jpg

Paradoksalnie największe wrażenie w „Taśmach…” robią sceny najmniej efektowne, które pokazują powolne staczanie się w „obłęd” Angeli. Jest w nich tajemnica, niepokój i groza. Szybko jednak pojawiają się grubo ciosane symbole, a czasowo-przestrzenne przeskoki do konspiracyjnych dyskusji watykańskich księży rozbijają ledwo zbudowane napięcie. W efekcie – to, co miało straszyć najbardziej, czyli przerażająca wizja końca świata – w najlepszym wypadku śmieszy frazesami, ale jednak głównie nudzi. czytaj dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *