Stare grzechy mają długie cienie

7714988.6.jpg

„Stare grzechy” – rozgrywające się kilka lat po zakończeniu faszystowskiej dyktatury generała Franco – kojarzą mi się bardziej z mocnym niczym spirytus rosyjskim „Ładunkiem 200”. Rodriguez tak jak Aleksiej Bałabanow zaprasza bowiem w podróż po rozpadającym się świecie, w którym zatarła się granica między dobrem a złem. czytaj dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *