Rzeź

7422452.6.jpg

Polański zasługuje na uznanie za sposób, w jaki odczarował ekranowe wizerunki swoich gwiazd. Po sukcesie „Bękartów wojny” wydawało się, że Christoph Waltz do końca życia będzie wcielał się w kolejne wersje Hansa Landy. W „Rzezi” Austriakowi udaje się wreszcie uciec od demonicznego pułkownika – gra na niższych tonach i unika markowych spojrzeń psychopaty ze szklaneczką odtłuszczonej latte. Reszta aktorów też nie próżnuje. czytaj dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *