Prometeusz

7427431.6.jpg

Powinowactwa z serią o Obcych szybko wychodzą na jaw, lecz autor trzyma je w ryzach i dba o autonomię historii. Znajdziemy tu „prototypy” znanych i kochanych monstrów, korytarze z koszmarów H.R.Gigera i podłużne „wazy” przywodzące na myśl skórzaste, obce jaja. Usłyszymy znajome linijki dialogów i pamiętne akordy grozy. Fani poczują się dopieszczeni, a nowi widzowie (są tacy?) nie będą mieli przykrego wrażenia waletowania w cudzych włościach. czytaj dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *