Praktykant

7702551.6.jpg

Aby móc bawić się na „Praktykancie”, musimy jednak uwierzyć, że jest to po prostu bajka opowiadana na dobranoc. Tyle tylko że księżniczki nie noszą tu gorsetów, lecz eleganckie stroje biznesowe, a mężczyźni pozostają rycerzami, choć lśniące zbroje zastąpili garniturami. Gdy tylko przestawimy się na takie postrzeganie filmu, okaże się, że jest to całkiem sympatyczne kino. Meyers potrafi nasycić swoją opowieść delikatnym ciepłem, które niepostrzeżenie wypełnia widzów pozytywną energią. czytaj dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *