Party

7818397.6.jpg

Potter pokazuje – chociaż nie wprost – co kryje się pod powierzchnią polityki opartej na deklaracjach, ochrzczonej tu i ówdzie mało zaszczytnym mianem „postpolityki”. Wszystko to było, jest i będzie napędzane paliwem emocji. A te w filmie buzują naprawdę, bo zadbano o usunięcie wszystkich wizualnych dystraktorów – czarno-białe zdjęcia wydobywają całą uczuciową paletę odgrywaną przez aktorów; dodają kolorów tam, gdzie przebiega cienka linia między karykaturą a satyrą. Pozwalają skupić się na twarzach, mimice, gestach i dialogach. czytaj dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *