Młodość

7752357.6.jpg

Formalne szaleństwa, od których roi się na ekranie, są poza wszelką krytyką – finezja, z jaką Sorrentino eksploruje pejzaże podświadomości swoich bohaterów, to w końcu jego znak firmowy. „Młodość” to kino totalne, co wcale nie oznacza, że spełnione. Nie będę zdziwiony, jeśli historia przyzna mu miejsce wśród arcydzieł, a jednocześnie wiem, że Sorrentino po prostu stać na więcej. czytaj dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *