Mission: Impossible – Fallout

7847249.6.jpg

„Mission: Impossible – Fallout” to ni mniej, ni więcej jak wypisana za 178 milionów dolarów karta pacjenta. Katalog wszystkich przypadłości Toma Cruise’a, począwszy od nieuleczalnego narcyzmu, dzięki któremu każdy film z cyklu to show jednego aktora, skończywszy na uzależnieniu od ryzyka, które zamienia okres zdjęciowy w maraton tańca ze śmiercią. Na dyżur wraca również twórca poprzedniej części, Christopher McQuarrie. To nie tylko jeden z najlepiej inscenizujących reżyserów w Hollywood, ale i facet, który doskonale rozumie, że Cruise jest tym skuteczniejszy, im bardziej wyrozumiałego ma szefa. czytaj dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *