Dama w vanie

7726912.6.jpg

Opowiadając o bezdomnej kobiecie, która pojawiła się niepodziewanie w porządnej londyńskiej dzielnicy, Bennett obśmiewa też mimochodem niezdrową poprawność polityczną i hipokryzję londyńskiego mieszczaństwa. Ale nawet o swoich kołtuńskich bohaterach opowiada z niewymuszoną sympatią. W „Damie w vanie” można odnaleźć również kilka refleksji na temat dobroczynności, straconych marzeń, życia pod autocenzurą i… pracy pisarza. Jak widać, sporo tego jak na jeden film, ale ciepły, czasem wręcz rozbrajający humor „Damy” i lekkie podejście do trudnych tematów sprawiają, że film Bennetta i Hytnera ogląda się z dużą przyjemnością. czytaj dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *