Chappie

7673495.6.jpg

Blomkamp ubiera całość w konwencję autorskiego kina akcji z pościgami, strzelaninami i niemal obsesyjnym fetyszyzowaniem technologii, lecz jego ambicje sięgają wyżej. Sporo tu biblijnej metaforyki, na czoło wysuwa się motyw uzurpacji boskiej mocy, pragnienia zrodzonego wraz z grzechem pierworodnym. Są też evergreeny ambitnej fantastyki naukowej – pytania o człowieczeństwo maszyny, o definicję świadomości i wolę działania jako sedno ewolucji. Wszystkie składniki przegryzają się nieźle, a jedyne poważne zgrzyty wynikają z niespójnej wizji. czytaj dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *