Captain America: Pierwsze starcie

7386143.6.jpg

Druga część filmu to już ukłon w stronę małych i dużych chłopców. Składa się w zasadzie wyłącznie ze scen akcji we wszystkich możliwych odmianach. Istotne jest, by się dużo działo, co chwilę coś eksplodowało, a Kapitan Ameryka popisywał się swoją tężyzną fizyczną i umiejętnością rzucania tarczą. Twórcy także pod tym względem wykazali się pomysłowością (np.: montaż serii udanych ataków drużyny Kapitana), ale w sumie część ta jest zbyt jednostajna w porównaniu z wodewilowską różnorodnością oferowaną na początku. czytaj dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *